Jestem tak wyizolowany ze społeczeństwa, tak długo piwnicze, że dalej czasami wspominam przyjaciół z dzieciństwa. Bo jakoś do 12-13 roku życia to ja miałem kolegów i wychodziłem z nimi z domu.
Gdy miałem 7 lat zobaczyłem przez okno na podwórku jakiegoś nowego chłopaka. Wyszedłem wtedy do niego się poznać. Jak ja w ogóle mogłem mieć odwagę by zrobić coś tak spontanicznego i zapoznać się z obca osobą? Teraz bym tak nie umiał.
@Daktylion dokładnie. Jak ludzie już zaczęli wchodzić w okres dojrzewania to ja się totalnie w tym pogubiłem i cały czas żyłem wspomnieniami utraconych przyjaźni z podstawówki. Ludzie też wtedy zaczynali imprezować i pić a-----l...spotykać się w większym gronie...
Wy tez zauważyliście, że małżeństwo to też #przegryw tyle, że w 2 osoby. Wiele osób ze starszego pokolenia nic nie robi tylko siedzi w domu jak ja. Jedynie wychodzą do pracy i do sklepu. Jak patrzę na #normictwo to mam podobne wrażenie, że większość ludzi to zwykle boty, NPC, a ja jestem w jakiejś symulacji. Codzień robią to samo od poniedzałku do piątku w pracy. Piątek wieczór lub
W swoim życiu po studiach zauważyłem 4 typy ludzi w wieku 24-30 lat
1. Pierwsze grupa to zwyczajni ludzie, #normictwo, zwykła praca typu produkcja czy magazyn lub cokolwiek innego, mieszkanie z dziewczyną czy też już z żona lat i chowanie gówniaka lub samemu wódeczka w sobotę, w niedzielę wspólny obiad u rodziców i msza z rana ot, co. Żyją swoimi sprawami.
2. Ludzie którym zawsze łatwo wszystko przychodziło więc zawsze
@Biskup_Android: uwielbiam to "zawsze łatwo przychodziło". Niektórzy są inteligentni i pracowici to wychodzi. Sukces widać, a godzin na to poświęconych na nauce i rozwoju osobistym już nie.
To twierdzisz, że kobiety są chamskie, niemiłe, nie angażują się w rozmowę i nie wykazują inicjatywy?
24- letni Salwador z Warszawy jest innego zdania. Już jak miał 13 lat to koleżanki z klasy siadały mu na kolana na łączonym wf-ie, dawały buziaki w policzek na przywitanie i dosiadały się do ławki. Gdy miał 14 lat, stracił prawictwo z rówieśniczką na letnim obozie na Mazurach, pod namiotem. Dziewczyna była w nim diabelnie zakochana. Gdy poszedł do
Gdy miałem 7 lat zobaczyłem przez okno na podwórku jakiegoś nowego chłopaka. Wyszedłem wtedy do niego się poznać. Jak ja w ogóle mogłem mieć odwagę by zrobić coś tak spontanicznego i zapoznać się z obca osobą? Teraz bym tak nie umiał.