Moja towarzyszka wraca z roboty popołudniu, chcę się jej odwdzięczyć za to, że zawsze gotuje itp. Dziś będzie mieć w robocie ciężki dzień, chciałbym ją przywitać smacznym posiłkiem na ciepło. Ale... Mam #!$%@? DWIE LEWE RĘCE do gotowania. Naprawię kran, gniazdka złota rączka jestem ale w kuchni TRAGEDIA. Wiem że dla was może to być dziwne, ale mam totalny antytalent do gotowania i prędzej kuchnię puszczę z dymem. Macie jakiś pomysł? Coś
@obserwatorrr: Polecam pokroić w drobne zapałeczki ziemniaki, marchewkę i w piórka cebulkę, ziemniaki na chwilę do wody by skrobia zeszła, po odlaniu wody dać łyżeczkę sosu sojowego (jeśli nie masz to smak trochę będzie trochę inny ale można posolić), wymieszać i wrzucić na patelnię z olejem ziemniaki i marchewkę, zakryć pokrywką aż lekko zmiękną, dodać cebulkę na wierch, znowu na chwilę pokrywką i gdy zacznie ładnie pachnieć to już normalnie
Macie jakiś pomysł? Coś