Mirki, potrzebuje pomocy. Sprawa wygląda tak: znajomy miał mi pomóc ogarnąć trochę MJ. Dałam mu kase, powiedział że zaraz przywiezie mi to czego chciałam. Czekam kolejny tydzień, typ olewa moje telefony, ma mnie totalnie w dupie (czyt. ukradł moje pieniądze i #!$%@?ł). Co mogę w tej sytuacji zrobić? Jest kilka opcji 1. Klasyczne ''biore kolegów i jadę do ciebie'' 2. Szczeniackie ''wiem do jakiej szkoły chodzisz'' 3. Gangsterkie ''lepiej nie wychodź z domu, wiem gdzie mieszkasz'' 4. Anonimowe ''wysyłam listy do szkoły i do jego matki''
@Aklazor: Dlatego mj kupuje się od kumpli, ewentualnie od zaufanych osób a nie od jakichś przygłupów xD Nic z tym nie zrobisz, chyba ze masz jakiegos kumpla zabijake i mozesz go naslac na niego.
@pingwinowa: studiowałem informę na umcs, ekonomię na kul, mam znajomych po różnych kierunkach na obu uczelniach, w tym po prawie.
UMCS: - wyższy poziom - brak gównoprzedmiotów w stylu Katolickie Nauki Społeczne, Filozofia, Biblioznastwo na każdym kierunku - wykładowcy i ćwiczeniowcy w znacznej większości traktują
1. Klasyczne ''biore kolegów i jadę do ciebie''
2. Szczeniackie ''wiem do jakiej szkoły chodzisz''
3. Gangsterkie ''lepiej nie wychodź z domu, wiem gdzie mieszkasz''
4. Anonimowe ''wysyłam listy do szkoły i do jego matki''
Jestem
Każdy kiedyś został przewałkowany.
Nic z tym nie zrobisz, chyba ze masz jakiegos kumpla zabijake i mozesz go naslac na niego.