Mireczki, co ja sobie właśnie uświadomiłem. Mało interesuję się #polityka ale jak się już zainteresowałem, to od razu komisją smoleńską. Jej szefem został jakiś czas temu Wacław Berczyński. A ja go znam. I wiem czym zajmował się w USA.
Pojechałem do USA mniej-więcej w 2005 roku, na work and travel. Aby uzyskać wizę J1 bodajże potrzebna była umowa, czy zaświadczenie o zatrudnieniu. Niektórzy faktycznie jechali do pracy, inni takie zaświadczenie
Piękne i niezapomniane czasy. Doskonałe party były na Broad St., bo jeśli dobrze pamiętam to tak nazywała się ta ulica. Co do technicznych umiejętności pana Berczyńskiego pamiętam jedną sytuację jak chciał instalację w kuchni zmieniać bo czajnik nie działał. ... trudno żeby było inaczej. Zazwyczaj trzeba go do prądu włączyć.
Pojechałem do USA mniej-więcej w 2005 roku, na work and travel. Aby uzyskać wizę J1 bodajże potrzebna była umowa, czy zaświadczenie o zatrudnieniu. Niektórzy faktycznie jechali do pracy, inni takie zaświadczenie