Nadrabiam zaległości growe - udało się przejść "Portala" oraz "Zeno Clash". Pierwszy to klasyk, którego nie trzeba przedstawiać - każda gra powinna mieć tort, a na końcu piosenkę. KAŻDA! Poziom zagadek był idealnie dopasowany, więc człowiek się nie frustrował, tylko bawił portal gunem. Co do drugiego, to mam mieszane odczucia. Bo z jednej strony mamy dość toporną i krótką nawalankę (nie przekonał mnie ten system walki wręcz, niby czasem korzystałem z jego
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rss: Mam w planach, ale następne na tapacie jest Hotline Miami. Trza grać w gry, żeby się nie kurzyły na Steamie. Zbieractwo dla samego zbieractwa zostawiam Colkowi :)
  • Odpowiedz