Przeszedłem RDR2 i kurde nie spodziewałem się ze tak bardzo mi przypadnie do gustu. Zwłaszcza klimat gangu oraz jego członkowie z którymi częściowo się zżyłem, to było coś pięknego. Normalnie z miejsca bym przyznał 10/10 ale...
Ale summa summarum gra warta ogrania, a jeśli ktoś jest fanem kowbojskich klimatów i jeszcze w nią nie grał to nie wiem na co czeka ¯\(ツ)_/¯ Jeszcze bym ją polecił fanom Breaking Bad, bo w moim
@Hajak: to mi nic się nie wysypało ani zbugowało (gram na xox) widziałem jak cisłeś ostatnio tylko w to, farciarz, ja po ponad 100h mam dopiero 35% fabuły
Postanowiłem grać bardziej immersyjnie, niż bezsensowne wymachiwanie jak najwięcej dps i muszę powiedzieć, że sprawia to niezłą frajdę :D
I jaki cringe mi się trafił. Akurat wszedłem do The Bannered Mare (Gospoda „Pod Chorągwianą Klaczą”), aby powalczyć na pięści z Uthgerd the Unbroken (Utgerd Nieugięta). I jak zacząłem to akurat ojciec przyszedł
#sanaekochiya #touhou
źródło: comment_alArsNN2NVrTF8Ik827W3dif6RVbPXiu.jpg
Pobierz