Niedziela, upał 40 stopni, przyjmujesz 80 osobę tego dnia, "bo przechodzili obok, to warto się przebadać", marzysz o powietrzu, światła nie widziałeś od 15 godzin i wpada ON, na oko 35 lat, szał w oczach, rozedrganie widoczne na skroni, w dłoniach skrupulatnie zwinięta kartka papieru. Siada, rozwija kartkę i pyta - "czy mogę te leki łączyć z musztardą? mam nowe, a przecież zaraz jadę na grilla".
Niedziela, upał 40 stopni, przyjmujesz 80 osobę tego dnia, "bo przechodzili obok, to warto się przebadać", marzysz o powietrzu, światła nie widziałeś od 15 godzin i wpada ON, na oko 35 lat, szał w oczach, rozedrganie widoczne na skroni, w dłoniach skrupulatnie zwinięta kartka papieru. Siada, rozwija kartkę i pyta - "czy mogę te leki łączyć z musztardą? mam nowe, a przecież zaraz jadę na grilla".
Komentarz usunięty przez autora