Za pierwszym razem czułem strach. Strach przed czymś, co było mi obce.
Dzisiaj modliłem się drugi raz, ale już bez lęku. Każdemu wypowiadanemu słowu towarzyszyła dziwna ekscytacja, a w trakcie modlitwy przechodziły mnie ciągle ciarki, samą gęsią skórkę mam do teraz.
Co ciekawe, podobne odczucia miałem będąc nastoletnim chłopcem gdy byłem ministrantem i modliłem się zaraz po komunii bezpośrednio przed ołtarzem, z wysoko podniesionym czołem i wzrokiem skierowanym w witraż przedstawiający Boga, w mojej
Dzisiaj modliłem się drugi raz, ale już bez lęku. Każdemu wypowiadanemu słowu towarzyszyła dziwna ekscytacja, a w trakcie modlitwy przechodziły mnie ciągle ciarki, samą gęsią skórkę mam do teraz.
Co ciekawe, podobne odczucia miałem będąc nastoletnim chłopcem gdy byłem ministrantem i modliłem się zaraz po komunii bezpośrednio przed ołtarzem, z wysoko podniesionym czołem i wzrokiem skierowanym w witraż przedstawiający Boga, w mojej
Ostatnio sporo dzieje się w moim życiu i odrobinę zaniedbałem swoje rytuały - przez ostatnie dwa tygodnie odprawiłem tylko jeden, w trakcie którego znowu czułem niepokój. Aktualnie jestem już po pełnej lekturze Lemengetonu i czekam na informację od mojego złotnika o wykonaniu pieczęci.
Do tego jestem po przeprowadzce, znowu muszę się zaopatrzyć w świece i inne tego typu rzeczy, które przy przeprowadzce