@Ned: Umiarkowanie, my ass :-)

Z tym umiarkowaniem rożnie bywa.

Prawdę mówiąc ludzie młodzi potrafią być czasem bardziej skłonni do refleksji i dyskusji, niż ludzie dorośli. No taka na przykład - ja. Mądrym dzieckiem byłam, rozdyskutowaną nastolatką potem, a ostatecznie co ze mnie wyrosło?

Serio, dyskutowanie i ważenie racji po prostu z czasem męczy, a powtarzanie tych samych argumentów nuży, więc dziadziejemy.
  • Odpowiedz