@ruzena: TAK! Też uważam, że granie na ulicy za marne grosze to moje życiowe powołanie! Gdyby nie moi patologiczni rodzice, nigdy nikt nie kazałby mi żebrać na ulicy pobrzękując na rumuńskiej gitarze!
@TzK: Tak. Zależnie od nastroju jeża, czasem jest kochany Gałgi, czasem izraelski morderca Gagan (czyt. Dżadżan) a czasami Wielki Pan i Władca Książe Gałganu.