Mirki, ogarnijcie to:

Znajomy mojej #rozowypasek (mieszkają na jednym osiedlu domków) zaręczył się kilka miesięcy temu z "miłością swojego życia". W międzyczasie niestety coś mu się #!$%@?ło, i stwierdził, że woli parówy, wobec czego od jakiegoś czasu głowił się nad tym jak zaręczyny zerwać i wyjść z tego z twarzą.

Narzeczona pozbawiła go tego problemu, oznajmiając mu wczoraj

@MagnitudeZero: Zawołam, ale nie wiem czy coś tu może być więcej. Jedyne co może się pojawić to jakieś ciekawostki w związku z przemieleniem tej informacji przez lokalne mohery, które są wyspecjalizowane w tego typu sytuacjach. Np. znajomy miał autem wypadek, wpadł w poślizg i dachował. Nic mu się nie stało, ale jak zwykle przy takich sytuacjach musiał pojechać na obserwację. Jego matka od sąsiadki usłyszała, że uciekał przed policją bo
  • Odpowiedz