@zielony_wiatr: weekendy często kręciły się wokół różnych meczów. A tu ani do knajpy nie pójdę, żeby ze znajomymi oglądać dużą piłkę, ani na stadion, żeby na żywo popatrzeć na ten nasz lokalny grajdołek.
Jak nie mecze, to coś na podwórku... Relaks na hamaku w obecnych warunkach to byłby marny relaks, grilla też już raczej nie rozpalimy ani ogniska nie zrobimy (chociaż ognicho na upartego to i w zimnych warunkach by się
@zielony_wiatr: jak jeszcze znajdę sposób, żeby to hobby znowu mnie jakoś jarało, a nie tylko będę to robił z przyzwyczajenia i dla zabicia czasu albo odpędzenia niechcianych myśli, to już w ogóle będzie super. Ale na razie to tak trochę zmuszam się, żeby do tego w ogóle siadać.