@sbk2009: zastanów się co piszesz chłopcze,a kucharki to zostaw w spokoju,piszesz że dostawałeś podwójne porcje obiadu,że owoce i słodycze wystawiane były po posiłku na stołówkę i można było brać do woli,więc gdyby traktowały cię jak świnię nie miał byś tego....byłeś w wojsku a nie na wczasach więc miałeś określoną rację żywnościową ....sam sobie wybrałeś taki sposób na życie więc się nie czepiaj nikt cię nie zmuszał do wojska więc się kobiet
brawo !!! dałeś mu do wiwatu!!! ja mam bardzo dobre wspomnienia z pobytów na tej stołówce!!! smacznie mi się tam jadało . właśnie w tym wszystkim chodzi o to ,że jeśli "sbk2009" chce być żołnierzem to niestety musi przywyknąć ,że już nie jest u mamusi !!! pozdrawiam