Może pomożecie mi w rozwikłaniu pewnej bardzo dziwnej sytuacji, której byłem świadkiem ja i moja koleżanka. Opowiadałem ją wielu ludziom i nikt nie potrafił znaleźć logicznego wyjaśnienia.
Sytuacja ta miała miejsce w grudniu ubiegłego roku, w Kielcach. Byłem w tym mieście przejazdem, czekaliśmy z koleżanką na autobus na przystanku koło galerii Echo. Była to godzina około 22, na przystanku byliśmy tylko we dwójkę. Otóż po kilku minutach czekania widzimy, że coś spada na ziemię, rozbijając się, tuż przed przystankiem, jakiś metr ode mnie. Podchodzę bliżej i zauważam, że jest to szkło, a w środku coś jakaś żółta, gęsta ciecz. Podnoszę kawałek szkła z etykietą, która wskazuje, że był to dość duży słoik po musztardzie.
Moja pierwsza myśl - ktoś go rzucił. Rozglądam się, ale nikogo nie widzę. Za przystankiem był tylko kawałek żywopłotu, a naokoło pustki, nie słyszę również żadnych kroków. Poza tym miałem wrażenie, że słoik spadł pionowo i uderzył dużym impetem w chodnik.
Samochodów na drodze już nie było, więc chyba to faktycznie jedyne wyjaśnienie. Dzięki. To wychodzi na to, że przez jakiegoś debila, mogłem zginąć na miejscu tam, bo ten słoik spadł bardzo blisko mnie xD
Sytuacja ta miała miejsce w grudniu ubiegłego roku, w Kielcach. Byłem w tym mieście przejazdem, czekaliśmy z koleżanką na autobus na przystanku koło galerii Echo. Była to godzina około 22, na przystanku byliśmy tylko we dwójkę. Otóż po kilku minutach czekania widzimy, że coś spada na ziemię, rozbijając się, tuż przed przystankiem, jakiś metr ode mnie. Podchodzę bliżej i zauważam, że jest to szkło, a w środku coś jakaś żółta, gęsta ciecz. Podnoszę kawałek szkła z etykietą, która wskazuje, że był to dość duży słoik po musztardzie.
Moja pierwsza myśl - ktoś go rzucił. Rozglądam się, ale nikogo nie widzę. Za przystankiem był tylko kawałek żywopłotu, a naokoło pustki, nie słyszę również żadnych kroków. Poza tym miałem wrażenie, że słoik spadł pionowo i uderzył dużym impetem w chodnik.
Inna
@randomUser125: zaruchałeś?
To wychodzi na to, że przez jakiegoś debila, mogłem zginąć na miejscu tam, bo ten słoik spadł bardzo blisko mnie xD