Dopiero co przerzuciłem się na mocniejszy sprzęt - z ego aio na Ijusta3 i mam pewien śmieszny amatorski problem. Zalewam grzałkę, zalewam tanka - wszystko pięknie smakuje przez ok 2 dni, potem smak zamienia się w przysłowiowego kapcia. Smak liquidu jest słodszy niż domyślnie, bardziej mdły, i czuć nuty jakby ktoś grzałkę wymaczał w szczynach, tak jakby płyn nasiąknięty w grzałce był przeterminowany. Wydaje mi się absurdalne abym grzałkę musiał zmieniać co
Zalewam grzałkę, zalewam tanka - wszystko pięknie smakuje przez ok 2 dni, potem smak zamienia się w przysłowiowego kapcia. Smak liquidu jest słodszy niż domyślnie, bardziej mdły, i czuć nuty jakby ktoś grzałkę wymaczał w szczynach, tak jakby płyn nasiąknięty w grzałce był przeterminowany. Wydaje mi się absurdalne abym grzałkę musiał zmieniać co