Od wtorku, po 98 latach z XP jadę na WIN10. W sumie fajny system, taki nieinwazyjny i stabilny. Po 86543 aktualizacjach i takiej samej ilości restartów chciałbym uścisnąć dłoń i gardło menażera projektu Windows dziesięć. Imadłem. Mocno.
Hej! Nie lękajcie się bezrobocia! Nie lękajcie się braku pracy! Wystarczy, że znasz angielski na poziomie "Maj nejm is dupta łelkam tu tehnikal saport" a potem "aj dont anderstand"- jesteś zarobiony. Masz człowieku etat! Jak ja nienawidzę tych indyjskich kukiełek, mapety śmierdzące.
@ozabazo: Caluśki dzień ogarniałem home office dla swoich. Przybywam z pracy, gotowy na zdalne zarządzanie. Mam pod sobą 12 ludzi, obroty na poziome 700 milionów PLN rocznie. Siadam, loguję się, wszystko cacy, gra, buczy... Wait! Jedna aplikacja nie działa, gdyż mam net po wi-fi a nie po kablu. Nie ogarniam. Nasz helpdesk to debile. Gigantyczna firma, 6 miliardów USD zysku. I #!$%@?! Nikt nie potrafi ogarnąć tematu. Jest tu ktoś
@mrooczilla: Dostałem info że nikomu z pracowników bez kabla ethernetowego ta apka nie działa. Mądrzy zgłosili to do jeszcze większych debili, do USA. Zobaczę co będzie jutro. Thx!
Co #!$%@? jeszcze? 'Gargantuiczna ale w sumie spoko, zmieści mi się do dupy' ? Od której odmiany słowa 'duży' mam się zacząć bać i kliknąć? (podpowiem, samo 'asteroida' jest ciekawe, nie musi być blisko, mordechajki) Fajnie, że dziennikarze nie muszą się podpisywać pod swym dziełem. Jutro dymam ma Czerską na praktyki.
History z dnia dzisiejszego. Zajumali mi dziś w nocy tablice rejestracyjne. Dzwonię, 112, zgłoszone. Kobitka zaleca stawić się osobiście do najbliżej komendy a ona przyjmuje w systemie. Grzeczniutko udaję się do komendy na Wolskiej, 300 metrów od zdarzenia. Tam, ulany policjant coś mamrocze "Żytnia". Nie wiem czy mu polać czy udać się na ulicę Żytnią gdyż jest 7:25 rano i jeszcze wyraźnie obaj mamy kłopoty z porą dnia. Okazało się, że czeka mnie podróż, zatem bramka nr.2.
Po kilku minutach zjawiam się ja, cały na biało (tak było akurat...) w komendzie na Żytniej gdzie... czekam 5 minut, na "recepcji?" szybko nawijam temat (zaraz do pana ktoś przyjdzie) i czekam. Mija 5 minut i przychodzi inteligenty policjant. Rozumie słowa wypowiedziane, również on wypowiada się zdaniami ogólnozrozumiałymi. Jest ślicznie. Dostaję wszystkie kwity, lecę do urzędu żeby dostać wtórniki.
BUM- wciskam guzior, jestem 1 w kolejce sądząc po numerku. OK, bosko. Czekam, czekam, szczekam. Po 50 minutach charczący lektor wyczytuje "2F". Pędzę. I tera clue wywodu.
@swindler: Orzeczenie, do którego kolega linkuje to orzeczenie w sprawie, którą przewoźnik UPS wytoczył klientowi po wprowadzeniu DWS (skanera wagi i wymiarów) w swojej sortowni w Łazach w 2012 r. UPS sprawę tę przegrał tylko i wyłącznie z jednego powodu- nie poinformował klienta o wprowadzeniu DWS. Sąd w orzeczeniu zasądził niezasadność naliczonych dopłat w oparciu o niedopełnienie obowiązku poinformowania klienta przez przewoźnika o zmianach w procesie weryfikacji wagi i wymiarów-
Uwaga bardzo słuszna, tych spraw z UPS było sporo, było też tam wiele innych aspektów. Temat bardzo złożony, starałem się napisać w wielkim skrócie na co się powoływać i dlaczego.
Zwróć uwagę, że pomijając już szczegóły, to sąd wyraźnie wskazuje, że jednostronna weryfikacja wagi jest niedopuszczalna i musi być ona przeprowadzana w obecności nadawcy. Jednak zgodzę się, że to nie jest jedyny powód, dlaczego UPS nie wygrał tej sprawy.
źródło: comment_1591994059HLwLNE1ALajcC2z4t3Vn3S.jpg
Pobierz