POLSKIE TROLLE, CZYLI JAK MOŻEMY ZASZKODZIĆ ROSJI
Od lat w polskim internecie można napotkać "ruskich trolli", czyli internautów, którzy publikują treści proputinowskie, czy to "dla żartów" czy też na serio są wynajmowani przez obce służby.
W obliczu wojny, a także przygniatającego zakłamania ze strony rosyjskiej należy podjąć kroki, które mogą cokolwiek zmienić. Czy tego chcemy czy nie, w Rosji wciąż istnieje dużo ludzi popierających Putina. Zdaje sobie sprawę, iz odsetek ten z roku na rok jest coraz mniejszy, ale wciąż funkcjonuje. A jeśli jest on mały to należy pamiętać, że Rosjanie mają swoich specjalistów od szerzenia propagandy, przez co niektórzy Rosjanie mogą żyć w zakłamaniu i rosyjskiej bańce informacyjnej. Co możemy zrobić, aby temu się przeciwstawić?
Zakładanie
Od lat w polskim internecie można napotkać "ruskich trolli", czyli internautów, którzy publikują treści proputinowskie, czy to "dla żartów" czy też na serio są wynajmowani przez obce służby.
W obliczu wojny, a także przygniatającego zakłamania ze strony rosyjskiej należy podjąć kroki, które mogą cokolwiek zmienić. Czy tego chcemy czy nie, w Rosji wciąż istnieje dużo ludzi popierających Putina. Zdaje sobie sprawę, iz odsetek ten z roku na rok jest coraz mniejszy, ale wciąż funkcjonuje. A jeśli jest on mały to należy pamiętać, że Rosjanie mają swoich specjalistów od szerzenia propagandy, przez co niektórzy Rosjanie mogą żyć w zakłamaniu i rosyjskiej bańce informacyjnej. Co możemy zrobić, aby temu się przeciwstawić?
Zakładanie

Przeraża mnie ilość bzdur jaką ludzie wypisują na tagach poświęconych szeroko rozumianym relacjom damsko-męskich i związanym z tym problemom. Przede wszystkim te głupie próby wyjaśnienia niepowodzeń i na kogo to różowe nie lecą. Wmawianie wszystkim że problem leży tu a nie gdzie indziej a prawda jest taka że to jak się ludzie łączą w pary jest tak skomplikowanym procesem, że nie da się tego tak prosto wyjaśnić np. tym że ktoś ma taki a nie inny wygląd i że jak się jest wysokim i przystojnym to niby to już nic nie trzeba robić, bo wszystko niby to potoczy się samo a we wszystkim pomoże kobieta. Ci ludzie chyba żyją w jakimś swoim wyimaginowanym świecie, możliwe że ulegli jakiejś propagandzie, możliwe że mają niewiele doświadczeń z kobietami (jeśli w ogóle) i jeszcze będą pouczać.
Z obserwacji moich kolegów i koleżanek którzy kiedyś łączyli się w pary wynika że, sprawa nie jest taka prosta i oczywista jakby się wydawało a to że ktoś miał taki a nie inny wygląd to było tylko i wyłącznie jakąś składową i wcale nie gwarantowało sukcesu. Np. jak podobały mi się jakieś kobiety albo też moim kolegom to i tak mieliśmy konkurencję a inni wcale nie byli atrakcyjniejsi i przystojniejsi od nas a i tak bez problemu wyrywali laski. Albo laski początkowo wybierały pewnych gości, potem już innych gości, nie koniecznie atrakcyjniejszych, ludzie chodzili ze sobą, zrywali, czasem wracali aż wreszcie się połączyli. I wcale nie było tak że to tylko wysocy mieli powodzenie. Kilku moich kolegów miało taki bajer, że pomimo niskiego wzrostu i średniej urody nie mieli problemów z kobietami.
Nie wiem ilu z tych co tu piszą tylko o wyglądzie ma w ogóle świadomość tego jak ważne w tym wszystkim są rytuały godowe, które uprawiają zresztą i mężczyźni i kobiety. Ja znam kilku takich kolegów którzy będąc wysocy i przystojni wcale nie mieli takiego powodzenia u kobiet a kilku z nich zostało niestety starymi kawalerami. Te wszystkie bezsensowne argumenty że nie ma sensu się uczyć uwodzenia, bo jak ktoś ma brzydką mordę to i tak nie ma szans u dziewczyn. Niektórzy trenerzy tłumaczą, że problemy w relacjach damsko-męskich wynikają przykładowo z dzieciństwa i dobrze prawią ale oczywiście zawsze się pojawią głupie argumenty że nie mają racji, bo wszystko to kwestia genów.
X k.rwa D, wroce pozniej, ktos pewnie znajdzie czas zeby te bzdury smieszkowo podsumowac.
Komentarz usunięty przez moderatora