Dzisiaj zajmiemy się kolejnym slasherem, który ostatnio wpadł w moje ręce. Będzie krwawo, zabawnie i kontrowersyjnie. Zapraszam do kolejnej recenzji zapomnianej już perełki kina klasy B!
„The Town That Dreaded Sundown”, bo o nim tu mowa, to zgrabne połączenie klasycznego slashera z filmem kryminalnym, który pojawił się na ekranach kin w 1976 roku i od razu wzbudził sporę kontrowersję. Dlaczego? Cóż, film Charlesa B. Pierce’a jest
@SuperEkstraKonto: Dzięki, że napisałeś o tym filmie. Ogólnie uwielbiam stare horrory, a szczególnie slashery, więc trochę się tego obejrzało, a drugie tyle, po wygrzebaniu z czeluści Internetu, wciąż czeka na swoją kolej. O tym jednak nigdy nie słyszałem, kompletnie. Mam nadzieje, że film jest tak dobry jak jego plakat :)
@SuperEkstraKonto: Sprawdzę bloga ;) Tak swoją drogą, totalnie z ciekawości - jak trafiłeś na "The Town That..."? Zupełny przypadek, przekopywałeś stare horrory, ktoś polecił, czy może jakaś publikacja o starych filmach? Sam całkiem niedawno dorwałem "Terror on Tape" i faktycznie, film widnieje tam opisany, ale to w sumie dosyć obszerna pozycja (2000 horrorów), więc ciężko wyłapać te najciekawsze.
Dzisiaj zajmiemy się kolejnym slasherem, który ostatnio wpadł w moje ręce. Będzie krwawo, zabawnie i kontrowersyjnie. Zapraszam do kolejnej recenzji zapomnianej już perełki kina klasy B!
„The Town That Dreaded Sundown”, bo o nim tu mowa, to zgrabne połączenie klasycznego slashera z filmem kryminalnym, który pojawił się na ekranach kin w 1976 roku i od razu wzbudził sporę kontrowersję. Dlaczego? Cóż, film Charlesa B. Pierce’a jest