Kolejne wybory za nami. Po raz kolejny obserwuję nastroje społeczne i zadaję sobie pytanie: jak to możliwe, że tak wielu ludzi wciąż nie dostrzega tego, co oczywiste? Jak bardzo trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że mentalnie jako społeczeństwo stoimy w miejscu — podzieleni, skłóceni, prowadzeni na smyczy przez partyjnych liderów, którym nie zależy na niczym poza władzą. Znowu widzę, jak tłumy maszerują za swoimi „autorytetami”, myśląc naiwnie, że mają
Kolejne wybory za nami. Po raz kolejny obserwuję nastroje społeczne i zadaję sobie pytanie: jak to możliwe, że tak wielu ludzi wciąż nie dostrzega tego, co oczywiste? Jak bardzo trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że mentalnie jako społeczeństwo stoimy w miejscu — podzieleni, skłóceni, prowadzeni na smyczy przez partyjnych liderów, którym nie zależy na niczym poza władzą. Znowu widzę, jak tłumy maszerują za swoimi „autorytetami”, myśląc naiwnie, że mają
źródło: IMG_7567
Pobierzźródło: temp_file310720963307239461
Pobierz