Wiecie co, tak sobie teraz piwkuję i myślę o tym całym blipie, o migracji, o heheszkach z blipowców, o ich (uzasadnionym jakby nie było) bólu d--y, o wykopowych zbanowanych trollach, o odważnych w internetach mirkach no i o sensie tego posunięcia. I wiecie co? C--j.
No bo migracja była całkowicie bez sensu - mirko i blip to dwie różne bajki, dwa światy, które nie działają i nie zadziałają razem, bo są inne.
No bo migracja była całkowicie bez sensu - mirko i blip to dwie różne bajki, dwa światy, które nie działają i nie zadziałają razem, bo są inne.