Jakie to zabawne - jak tydzień przed sesją pojawiają się znarkotyzowani studenci, którzy nagle chcą nadrobić cały semestr studiów i wszystko zaliczyć, bo "życie prywatne czasem nie pozwala na obecności".
@przemyslany_nick: i obstawiam, że dokładnie tak będzie. ale już nic nie mówię - alergicznie reagują na krytykę. jakby taki bałwan zdał to by znaczyło, że jestem ostatnim frajerem, który niepotrzebnie przez pół roku się gimnastykuje i pali benzynę na darmo, żeby dojechać na zajęcia.
#hejkooo
Miłej niedzieli :3