Jestem jedną z tych osób, która rzadko wylewa swoje żale na stronach marek na Facebooku. Jednak ostatnio miarka się przebrała. Wystawiłem swoisty komentarz, jak to mają w zwyczaju niezadowoleni klienci, których nawet Czaplicka się boi, i został on bardzo szybko usunięty. 6 marca kupiłem na Allegro tablet Samsung Galaxy Tab 4 7.0 za 399zł, sprzedającym była firma Vobis.pl. W komentarzu zaznaczyłem, że pieniążki przeleję najpóźniej do 11 marca, które trafiły na konto bankowe Vobisu już 9 marca o godzinie 21:00 za pośrednictwem PayU S.A. . Trafiły.. i ich nie ma. We wtorek zostałem poinformowany o statusie realizacji zamówienia - oczekiwanie na wpłatę. Telefon do Vobisu i dowiedziałem się, że moje pieniążki są u nich, jednak zamówienie nie może zostać zrealizowane, ponieważ trafiły one na ich konto z nieznanego dla nich numeru bankowego. Zostałem poproszony o wykonanie połączenia do PayU S.A.. Tam znów dowiedziałem się, że pieniążki zostały zaksięgowane w sklepie 9 marca... Ponowny telefon z wytłumaczeniem do Vobisu - skontaktujemy się z panem dzisiaj. Kontaktu nie było. Środa i czwartek minęły na ciszy, zostałem ponaglony mailowo do zapłaty za zamówienie, bo w innym przypadku zamówienie zostanie anulowane, a ja dostanę negatywny komentarz na Allegro. W piątek kolejny telefon do Vobisu - niestety pański problem nie został jeszcze rozwiązany. Musi pan poczekać, Możliwe, że tablet zostanie wysłany do pana dopiero we wtorek. Tabletu nie ma, pieniędzy nie ma. No i problem, bo miał być prezentem.
6 marca kupiłem na Allegro tablet Samsung Galaxy Tab 4 7.0 za 399zł, sprzedającym była firma Vobis.pl. W komentarzu zaznaczyłem, że pieniążki przeleję najpóźniej do 11 marca, które trafiły na konto bankowe Vobisu już 9 marca o godzinie 21:00 za pośrednictwem PayU S.A. .
Trafiły.. i ich nie ma. We wtorek zostałem poinformowany o statusie realizacji zamówienia - oczekiwanie na wpłatę.
Telefon do Vobisu i dowiedziałem się, że moje pieniążki są u nich, jednak zamówienie nie może zostać zrealizowane, ponieważ trafiły one na ich konto z nieznanego dla nich numeru bankowego. Zostałem poproszony o wykonanie połączenia do PayU S.A.. Tam znów dowiedziałem się, że pieniążki zostały zaksięgowane w sklepie 9 marca... Ponowny telefon z wytłumaczeniem do Vobisu - skontaktujemy się z panem dzisiaj. Kontaktu nie było.
Środa i czwartek minęły na ciszy, zostałem ponaglony mailowo do zapłaty za zamówienie, bo w innym przypadku zamówienie zostanie anulowane, a ja dostanę negatywny komentarz na Allegro.
W piątek kolejny telefon do Vobisu - niestety pański problem nie został jeszcze rozwiązany. Musi pan poczekać, Możliwe, że tablet zostanie wysłany do pana dopiero we wtorek. Tabletu nie ma, pieniędzy nie ma. No i problem, bo miał być prezentem.