Wstaję rano zestresowany na maksa, bo mam trudną klasówkę z majcy na pierwszej godzinie. Ruszam do budy - na zewnątrz pizga jak na Grenlandii, chyba z minus pieńset. Idę, idę, ziąb.pptx, zbliżam się już do bram piekieł, a tam kartka z jakąś notatką. Patrzę i oczom nie wierzę - przez kolejne 3 dni nie będzie zajęć, bo przez aktualną aurę pogodową ze szkoły zrobiła się
Wstaję rano zestresowany na maksa, bo mam trudną klasówkę z majcy na pierwszej godzinie. Ruszam do budy - na zewnątrz pizga jak na Grenlandii, chyba z minus pieńset. Idę, idę, ziąb.pptx, zbliżam się już do bram piekieł, a tam kartka z jakąś notatką. Patrzę i oczom nie wierzę - przez kolejne 3 dni nie będzie zajęć, bo przez aktualną aurę pogodową ze szkoły zrobiła się
źródło: comment_NMQc8ybkbavOSWoEGZTJPDburLt4X6qZ.jpg
Pobierz