Cisza i brak odgłosów w domu pana H. były przygnębiające i niepokojące. Wkrótce sytuacja miała się zmienić. Pan H. i jego rodzina zaczęli słyszeć odgłosy ludzi, których wcale tam nie było.
Doktor William Wilner praktykował w Waszyngtonie na początku XX wieku. Był w tym czasie najlepszym i najbardziej poważanym w mieście specjalistą od chorób oczu. Jego pacjentami byli biznesmeni i politycy, między innymi prezydenci William Mc Kinley czy Franklin
@unknown_stranger: Wszystko spoko fajny tekst, tlenek węgla tłumaczy omamy i duszności. Co z
> W kuchni słychać było trzaskanie garnkami, a szafki same otwierały się i zamykały.
Chyba że było je tylko słychać. Ale nie ma napisane że słychać było otwierające się szafki. Nie bronie tutaj spiritalistycznych ziomków ale ten fragment mi przeszkadza.
Cisza i brak odgłosów w domu pana H. były przygnębiające i niepokojące. Wkrótce sytuacja miała się zmienić. Pan H. i jego rodzina zaczęli słyszeć odgłosy ludzi, których wcale tam nie było.
Doktor William Wilner praktykował w Waszyngtonie na początku XX wieku. Był w tym czasie najlepszym i najbardziej poważanym w mieście specjalistą od chorób oczu. Jego pacjentami byli biznesmeni i politycy, między innymi prezydenci William Mc Kinley czy Franklin
Chyba że było je tylko słychać. Ale nie ma napisane że słychać było otwierające się szafki.
Nie bronie tutaj spiritalistycznych ziomków ale ten fragment mi przeszkadza.