Przez lata borykałem się z problemem, który pewnie znacie - jak efektywnie uczyć się nowych słówek i wyrażeń, które spotykamy na co dzień? Wiecie, te momenty, gdy czytacie książkę, oglądacie film albo przeglądacie artykuł i natykacie się na ciekawe słowo lub frazę?
Próbowałem wszystkiego: - Zapisywanie w zeszycie (który zawsze gdzieś się zawieruszył) - Notatki w telefonie (chaos totalny!) - memrise był prawie OK - ale przeszli na styl jak Duolingo, czyli uczysz się z ich schematu, a nie takie zwroty jakie JA chcę
Próbowałem wszystkiego:
- Zapisywanie w zeszycie (który zawsze gdzieś się zawieruszył)
- Notatki w telefonie (chaos totalny!)
- memrise był prawie OK - ale przeszli na styl jak Duolingo, czyli uczysz się z ich schematu, a nie takie zwroty jakie JA chcę
Typ chce 36pln/miesiąc za jakieś przekomplikowane Anki. Śmiechu warte.