Nie rozumiem siebie. Nie rozumiem czego mi potrzeba...Mam w sercu taki ogromny ból, który nie wiem jak pokonać. To jest niesamowite, ale właśnie uświadomiłem sobie, że w tym momencie życia nie mam nikogo kogo szczerze interesuję, a rozmowy nie przerwie zdaniem "słuchaj, a ja..." Mam level 24, studiuję, gram od kilku lat dla siebie na instrumencie i daje mi to masę frajdy, biegam. Szukając sensu zainteresowałem się pojęciem tożsamości mężczyzny. "Bądź sobą"
Komentarz usunięty przez autora