jak można woleć lato w którym pocisz się jak jakaś świnia nawet z niedowagą, a upały to straszna #!$%@?, praktycznie nie da się chodzić po mieście bo asfalty są tak nagrzane jak piec. Zima to kulturka, założysz sb ciepłą kurtkę, czapeczkę, rękawiczki, #!$%@? cały zestaw i jest ci ciepło a potem wracasz do nagrzanego domku i można żyć a nie #!$%@? nie da się uciec przed tym cholernym upałem No i menele
jak można woleć bycie obłożonym kurtkami czapkami rękawiczkami szalikami, gdzie i tak sie spocisz, niż malutki ubiór na lato, w zimie o 15 juz sie robi ciemno faktycznie zajebiście
No i menele