Przechodziłem obok parku. Miałem czas to wszedłem do parku. Plan na wejściu: usiąść poczytać, bo co będę siedział w mieszkaniu się kisił, nie? Idę, idę. Patrzę - siedzą ludzie. Na jednej ławce dziewczyna. Rzuciła się w oczy, bo gorąco, a ona w bluzie, długich spodniach, wzrok wbity w jeden punkt. Przeszedłem obok. Usiadłem dalej. Myślę sobie, że skoczę jeszcze do sklepu, bo upał, pić coś trzeba. Wróciłem ze sklepu z oranżadą w
@ruok: No właśnie. Rozumiem, że depresja jest ostatnio nadużywanym słowem i są bardzo skrajne przypadki depresji, ale nie każdy kto ma depresję siedzi w 4 ścianach.
Przechodziłem obok parku. Miałem czas to wszedłem do parku. Plan na wejściu: usiąść poczytać, bo co będę siedział w mieszkaniu się kisił, nie? Idę, idę. Patrzę - siedzą ludzie. Na jednej ławce dziewczyna. Rzuciła się w oczy, bo gorąco, a ona w bluzie, długich spodniach, wzrok wbity w jeden punkt. Przeszedłem obok. Usiadłem dalej. Myślę sobie, że skoczę jeszcze do sklepu, bo upał, pić coś trzeba. Wróciłem ze sklepu z oranżadą w