Na rynku glownym niespodziewanie spotkalem autorytet moralny wielu Polaków i wielkiego podroznika w jednej osobie. Byl to nikt inny jak Michał Pater. Podochodze do niego i mowie czesc Michał ty #!$%@?. A on tylko Elo i odwraca głowe. Sprzedałem mu blache w potylicie i mowie sluchaj mnie bo ci nie dam rubli na konserwy. Michał pater cos tupnał, cos mruknał ale mowi dobra słucham ciebie cierpliwie, co masz mi do powiedzenia. Czemu
POLECAM