A dla mnie te 3 miesiące Majora w Sędziszewie to były 3 najszczęśliwsze miesiace majora. Powtarzam - nie ma nic gorszego niz stale mieszkanie z knurem. W sedziszowie chodzil na pizze, na spacery, odpusty, mial ugotowany obiad od kitki, podlewał rosliny, kosił kosiarką. Dryblas poswiecał mu uwage. Ale za duzo polewał ale tez nie jest tak ze major nie mogl odmowic. Mimo wszystko ten sędziszów był 3 razy spokojniejszym miejscem niż niemcy
W sedziszowie chodzil na pizze, na spacery, odpusty, mial ugotowany obiad od kitki, podlewał rosliny, kosił kosiarką.
Dryblas poswiecał mu uwage. Ale za duzo polewał ale tez nie jest tak ze major nie mogl odmowic.
Mimo wszystko ten sędziszów był 3 razy spokojniejszym miejscem niż niemcy