po dłuuugim czytaniu z ukrycia założyłam konto tutaj, rzecz jasna nie bez powodu xd
Przydałaby mi się pomoc. Dlaczego? A nooo... bo czara goryczy dziś się przelała. Coś taka ociężała byłam ostatnio. Wchodzę rano na wagę, a tu co? 106.5 kg. Szok i niedowierzanie. Chciałoby się wykrzyknąć: "Ja nie wiem jak to się stało!", no ale wiem jak to się stało xd Piwko, winko, drineczki, spotkania ze znajomymi (no bo jak
@niezwornowazony: tak, tak @Galactus: Wiecie co, zawsze mnie #!$%@? takie gadanie, zrób badania za 1000zl, testy IGG bo inaczej diety Ci nie rozpisze, a w praktyce czy ktoś jest chory czy zdrowy to mu się nie przepisuje chleba z nutella, batonow, wafelkow itd. Tylko zdrowe produktu 80-90% z dopiskiem te 20-10% zostawiamy na syf który lubisz. I myślisz że osoba z hashimoto, cukrzyca, czy jakakakolwiek inna choroba umrze, lub nie
po dłuuugim czytaniu z ukrycia założyłam konto tutaj, rzecz jasna nie bez powodu xd
Przydałaby mi się pomoc. Dlaczego? A nooo... bo czara goryczy dziś się przelała. Coś taka ociężała byłam ostatnio. Wchodzę rano na wagę, a tu co? 106.5 kg. Szok i niedowierzanie. Chciałoby się wykrzyknąć: "Ja nie wiem jak to się stało!", no ale wiem jak to się stało xd Piwko, winko, drineczki, spotkania ze znajomymi (no bo jak
@KollA: CO
@Galactus:
Wiecie co, zawsze mnie #!$%@? takie gadanie, zrób badania za 1000zl, testy IGG bo inaczej diety Ci nie rozpisze, a w praktyce czy ktoś jest chory czy zdrowy to mu się nie przepisuje chleba z nutella, batonow, wafelkow itd. Tylko zdrowe produktu 80-90% z dopiskiem te 20-10% zostawiamy na syf który lubisz. I myślisz że osoba z hashimoto, cukrzyca, czy jakakakolwiek inna choroba umrze, lub nie