To jego "show" robi się coraz nudniejsze. CweLZET w ogóle nie słucha co się do niego mówi. Nawet jak Dana kazał mu spadać do siebie, to uparci siedzi menel jeden. Wie, że może skończyć jak Małysz to nie odpuści tak łatwo. Chlanie, spanie i wąchanie bąków grubasa to jego chleb powszedni. Jak Dana nie wymysli bić ciekawego, to bardzo szybko się wypali. Szybciej niż może się tego spodziewać. Pożądanego dymu nie bylo
Zadzwonić na policję, że w mieszkaniu na Urzędniczej dwóch facetów przetrzymuje kobietę i kombatanta wojennego. Jeden ubrany jest w bluzę z kapturem, kaprawa morda i okulary z Pani domu. Drugi natomiast na ma sobie brudne ubranie, prawdopodobnie od rozładowywania kolumbijskiego koksu oraz szaszetke z semtexem na klatce piersiowej. Obaj osobnicy ustalali wcześniej dostarczenie towaru oraz umieszczenie trzech bomb na każdym z pięter budynku. Kokainowy Baron, jak pieszczotliwie mówią o swoim szefie Danielu
Taka akcja: Dana z Wuwuniem jadą do klubu się bawić, Luizjana zostaje w domu. Przychodzi Jaca, Arsen i CwelZet. Goha śpi, drzwi zamknięte a Jaca wyciaga kamere i mówi, że teraz jej pokaże czemu nazywają go Dzikim Wężem Vietnamu. CwelZet zapowiada nową serię Fake Melina, odcinek premierowy. Potem Wuwunio dowiaduje się od Luizjany, że będzie ojcem. Po paru tygodniach uświadamia sobie, że przecież oni nie kochali się od kilku miesięcy. W-------y wraca
#danielmagical