Murki i węgierki, dajcie kilka plusów na pocieszenie. Zostawiła mnie różowa (lvl 23, ja lvl 29) z powodu seksów, a dokładniej - ona chcę czekać do ślubu (ok, jej decyzja, szanuję, choć miałem nadzieję, że się “złamie”, przy czym nic “na siłę”), ale to nie jest główny problem. Głównym problemem były moje poprzednie związki, w których seksy były. Nie mogła zaakceptować tego faktu i stwierdziła, że prawdopodobnie nigdy tego nie zaakceptuje, bo
@Prunovi: "prawie" w takim sensie, najpierw powiedziała mi, że się z tym pogodziła, a później to wróciło. Choć pewnie już na początku była prawie prawie pewna, że jej nastawienie w tej kwestii się nie zmieni, ale myślała, że może coś... a gdyby to zakończyła już na początku, pewnie ból i to wszystko byłoby mniejsze. Tak, była chemia.
@bandar: Problemem nie jest jej deklaracja, że s--s dopiero po ślubie, bo cóż... każdy prędzej czy później się "złamie", natomiast ona nie mogła zaakceptować faktu, że już wcześniej był s--s, w moich wcześniejszych związkach. Miała do wyboru albo swoje przekonania albo ja... Wybrała przekonania, cóż, jej decyzja.
Tak, była chemia.
@bandar: Problemem nie jest jej deklaracja, że s--s dopiero po ślubie, bo cóż... każdy prędzej czy później się "złamie", natomiast ona nie mogła zaakceptować faktu, że już wcześniej był s--s, w moich wcześniejszych związkach. Miała do wyboru albo swoje przekonania albo ja... Wybrała przekonania, cóż, jej decyzja.
@bandar: Myślę, że nie ma co generalizować. Na tyle, na ile ją znam wiem, że błahostki potrafi dosyć mocno przeżywać.