Mirki powiedzcie mi co byście zrobili w takiej sytuacji: W listopadzie oddałem robota kuchennego na reklamacje do biedronki. Przez 3 miesiące nie dostałem żadnego info o tym co się dzieje z robotem. Po kilku moich telefonach do BOKu w marcu otrzymałem info że robot jest do odbioru w sklepie, ale okazało się, że jest uszkodzony. Złożyłem znowu reklamacje bo był pęknięty i wybrakowany a po kilku dniach dostałem sms-a, że ponowna reklamacja
@Adam_wkladamispadam: byłem i cały czas tylko gadka. PROSZĘ ZŁOŻYĆ PONOWNĄ REKLAMACJĘ, a ja im odpowiadam że już to robiłem i tak w kółko. W sumie oje*ali mnie na 800 zł
W listopadzie oddałem robota kuchennego na reklamacje do biedronki. Przez 3 miesiące nie dostałem żadnego info o tym co się dzieje z robotem. Po kilku moich telefonach do BOKu w marcu otrzymałem info że robot jest do odbioru w sklepie, ale okazało się, że jest uszkodzony. Złożyłem znowu reklamacje bo był pęknięty i wybrakowany a po kilku dniach dostałem sms-a, że ponowna reklamacja