Jak co wieczór wracam do domu autobusem. Na jedynym z przystanków wsiada rozbawiona ekipa składająca się z dwóch Sebów i jednej Karyny. Śmieją się, mówią jak to się dobrze bawili, ile piwa poszło i w ogóle Seby się przechwalają. Gdy jeden z nich znów coś odwalił z czapy, Karyna zareagowała
Jak co wieczór wracam do domu autobusem. Na jedynym z przystanków wsiada rozbawiona ekipa składająca się z dwóch Sebów i jednej Karyny. Śmieją się, mówią jak to się dobrze bawili, ile piwa poszło i w ogóle Seby się przechwalają. Gdy jeden z nich znów coś odwalił z czapy, Karyna zareagowała
– Seba, Ty to #!$%@? jesteś!
Seba z uśmiechem stwierdził:
– Poczekaj, sprawdzę!
I po chwili chyba