Rakowskyy
Anony, co się #!$%@? to nie mogę. Byłem z kolegami na melanżu. Wlewaliśmy w siebie tylko wódkę, bo chłopy jesteśmy to co się będziemy #!$%@?ć z małym kalibrem. Godzinka wystarczyła, żeby wszyscy napruli się, no a wiadomo, że po chlaniu to i ruchać się chce. Niestety żadnej laski z nami nie było więc została nam agencja towarzyska (czytaj burdel). Zrobiliśmy szybką zrzutę i uwaga... Zebraliśmy dwie dychy... Smutnazaba.jpg. No ale na szczęście,