Nie polecam hotelu "Fortuna West" w Pradze. Otóż byłem tam na wycieczce klasowej. Pomijając to, że mleko do śniadania było kwaśne w jednym z pokoi plastik od gniazdka odpadł (mam na myśli, że był już taki jak przyjechaliśmy). Mój kolega nie zgłosił tego, tylko przykleił to taśmą. Po naszym wyjściu pokojówka zgłosiła to na recepcję i mój kolega musiał płacić 700 koron (lekko ponad 100 zł) (za wymianę kawałka plastiku). Obsługa hotelu
@foxbond Tak jak już mówiłem napisałem tylko opinię w formie ostrzeżenia, i nie, to nie był elektryk, tylko konserwator hotelowy i to co on zrobił to przykleił gniazdko klejem. A mleko owszem, zgłosiłem, bardzo uprzejmym tonem (oznajmiającym, że mam się odwalić) odpowiedzieli, że jak mi nie smakuje to 100 metrów dalej jest McDonald's.
2: Napisałem tylko opinię o hotelu, debilizm moich kolegów to inna sprawa