Chyba rozgryzłem zagadkę wszystkich tych afer,bankructw i innego tałatajstwa(nie mówię tu tylko o polityce).Otóż według moich przypuszczeń,co weekend odbywa się wielka impreza na którą zjeżdżają się wszystkie Cacyki,Solorze itp. Grają oni tam w jakieś gry popularno-rozrywkowe (makao,kuku,mahjong) w grupach.Impreza jest mocno zakrapiana bo to jest niezbędny element.Ten kto przegra grę musi wykonać to co ten drugi wymyśli.Jako że w biznesie nie ma litości,to przegrany najczęściej musi się jak najbardziej upokorzyć.
To tyle.A