Świeczki bardzo lubię, a jesień nadchodzi to trzeba było pomyśleć o uzupełnieniu zapasów. Przyznam się, że jestem polaczkiem cebulaczkiem i hajsu wydawać nie lubię, dlatego wymyśliłam sobie recykling. W moim wydaniu był to już poziom hard (ʘ‿ʘ) Wszystkie końcówki świeczek z poprzednich sezonów wykopałam z czeluści i zabrałam się do roboty. Na zdjęciu efekt końcowy. Jak dla mnie zadowalający, ale powiedzcie mi Mirki, Mirabelki topiący wosk i robiący
@SilesianBear dzięki! Jednak są jakieś magiczne sposoby oprócz dolewania wosku ;) Czasami lenistwo przeze mnie przemawia i bywa że z wujkiem google nie chce mi się rozmawiać :D
Wszystkie końcówki świeczek z poprzednich sezonów wykopałam z czeluści i zabrałam się do roboty.
Na zdjęciu efekt końcowy. Jak dla mnie zadowalający, ale powiedzcie mi Mirki, Mirabelki topiący wosk i robiący
źródło: comment_1631872126wTfQHbKHhTAW8GfqqeA8zg.jpg
Pobierz