Poranek Boże Narodzenie, godzina 9:00 ktoś dobija się do drzwi. Widząc minę żony wystartowałem pierwszy, na schodach ładnie ubrana kobieta w wieku ok 40 lat - pierwszy raz widzę na oczy, dziecko kaszle - od 2 tygodni, pyta czy przyjmę i zbadam. 10 min. tłumaczenia że nie ma opcji, nastrój z dupy na dzień dobry. Zamykam drzwi, 2 min. i znów dzwonek, poszła żona (wzrokiem mogłaby zabić). Tym razem jakiś ziomuś lat
W piątek był umówiony na teleporadę w przychodni, nie zadzwoniłem - nie było kiedy. Potrzebuje od jutra zwolnienie i wpadł to ogarnąć w drodze na myjkę...
Widząc minę żony wystartowałem pierwszy, na schodach ładnie ubrana kobieta w wieku ok 40 lat - pierwszy raz widzę na oczy, dziecko kaszle - od 2 tygodni, pyta czy przyjmę i zbadam. 10 min. tłumaczenia że nie ma opcji, nastrój z dupy na dzień dobry.
Zamykam drzwi, 2 min. i znów dzwonek, poszła żona (wzrokiem mogłaby zabić). Tym razem jakiś ziomuś lat
@LekarzPOZ:
Nie wroze powodzenia jak sie klientow olewa.
No ale fakt - jasniepan lekarz to moze.
@LekarzPOZ: hmm, trochę niepoważne.