@niose2: Witaj! Mam parę pytań do Ciebie. Jako ateista i fascynat matematyki jestem człowiekiem logicznie myślącym dlatego też lubię rozważać. Ostatnio wpadła w moje ręce biblia i nie ukrywam że to ciekawa pozycja. Jednak jest parę kwestii które są jak dla mnie nie zbyt trzymające się całości. Chodzi mi mianowicie o kwestię wszechwiedzy. Wiem że chrześcijanie wierzą że Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący, jednak gdy chodzi o aspekt predestynacji już nie do
Nie wiem czy nie rozumiem, ale nie widzą związku przytaczanych fragmentów do pytania jakie zadałem. Staram się poruszyć temat wszechwiedzy Boga. Chciałbym żebyś ustosunkował się do "wywodu" jaki wyprowadziłem w pierwszym poście, ewentualnie do pierwszej mojej odpowiedzi. Chodzi mi o to jak się fakt wszechwiedzy ma się do predestynacji w sensie logicznym. Nie widzę błędów w moim rozumowaniu, dlatego chcę żebyś mi je wskazał, jako wierzący i mający wiedzę. Bardzo mnie to
Wierzę że jesteś w stanie przytoczyć jeszcze 20 fragmentów mówiących o zbawieniu i ratowaniu duszy, ale nie o to pytałem. Szukam logicznej ciągłości i przysłowiowego "trzymania się kupy". W tej sytuacji tego nie widzę, dlatego szukam odpowiedzi. Nie zakładam jej braku, a wręcz odwrotnie, szukam braków w swoim rozumowaniu.
Z Twojego natłoku wersetów zaczynam wnioskować, że mam się nie przejmować tym że nie ma sensu w niektórych elementach tego pieczołowicie budowanego spisu ksiąg, a ignorować mam elementy które wzajemnie się wykluczają? Jeden werset przesłania drugi? Jak więc zdecydować, który jest bardziej wartościowy? Nie szukać mam logiki tylko bezkrytycznie przyjąć to co jest napisane w biblii? Po co więc Bóg dał człowiekowi rozum?
Skoro Bóg doskonale wie kto znajdzie się w piekle bądź w niebie, co potwierdziłeś(a możesz nawet cytatem), nasuwa to oczywisty wniosek, że każdy jeszcze przed narodzeniem ma swoje miejsce w raju bądź w jeziorze ognistym. Z logicznego więc ciągu wynika że takie zjawisko jak predestynacja zachodzi. Każdy ma z góry przewidzianą drogę. Wszechwiedza pasuje tu idealnie. Nie pasuje mi jednak do możliwości mojego wpływu na zbawienie.
Szukałem sensu w tym co mówiłeś, sensu w abstrakcji jaką jest wszechwiedza. Mrowie wersetów do mnie nie przemawiają jeżeli nie widzę w nich logicznej ciągłości, wynikania jednego z drugiego. A wręcz przeciwnie widzę że się wzajemnie wykluczają. Myślałem że w biblii znajdę sens, szybko jednak przekonałem się że nie ma rzeczy doskonałych. Jednak lektury nie porzucę i będę drążył by móc widzieć i wiedzieć więcej, także spodziewaj się większej ilości pytań :)
Mam parę pytań do Ciebie.
Jako ateista i fascynat matematyki jestem człowiekiem logicznie myślącym dlatego też lubię rozważać.
Ostatnio wpadła w moje ręce biblia i nie ukrywam że to ciekawa pozycja. Jednak jest parę kwestii które są jak dla mnie nie zbyt trzymające się całości.
Chodzi mi mianowicie o kwestię wszechwiedzy.
Wiem że chrześcijanie wierzą że Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący, jednak gdy chodzi o aspekt predestynacji już nie do
Staram się poruszyć temat wszechwiedzy Boga. Chciałbym żebyś ustosunkował się do "wywodu" jaki wyprowadziłem w pierwszym poście, ewentualnie do pierwszej mojej odpowiedzi. Chodzi mi o to jak się fakt wszechwiedzy ma się do predestynacji w sensie logicznym. Nie widzę błędów w moim rozumowaniu, dlatego chcę żebyś mi je wskazał, jako wierzący i mający wiedzę.
Bardzo mnie to
Jeden werset przesłania drugi? Jak więc zdecydować, który jest bardziej wartościowy? Nie szukać mam logiki tylko bezkrytycznie przyjąć to co jest napisane w biblii? Po co więc Bóg dał człowiekowi rozum?
Wszechwiedza pasuje tu idealnie. Nie pasuje mi jednak do możliwości mojego wpływu na zbawienie.