Wytłumaczy ktoś o co chodzi z gonciarzem i kukoldem? Skąd wzięła się wiedza o tym, że jest simpem, kukoldem i nie ruchał byłej? Imo interesują mnie fakty, a nie domysły, zaintrygowała mnie ta sytuacja #gonciarz
@Kondigo22: wykopki zmieniły dawno temu definicje slowa kukold, wiec sie tym nie sugeruj. Dla nich kazda pipa to teraz rogacz, nawet jak w zyciu baby nie mial
gonciarz nie podołał kobiecie, ta odeszla, a ze on jest miekka faja to popadl w depresje i nienawisc do meskosci pewnie przez pryzmat nienawisci do samego siebie
za 5 lat pewnie sie ujawni jako kobieta xd jak nie wczesniej
@Kondigo22: Chciałbym wam opowiedzieć jak to naprawdę było z tym związkiem Gonciarza i Kasi. Wiele ludzi rozpowszechnia nieprawdziwe informacje co moim zdaniem jest obrzydliwe. Dlatego jeżeli chcecie dowiedzieć się jak to było naprawdę to zapraszam, usiądźcie wygodnie. Początkowo zapowiadało się niewinnie. Pracowali razem. Oboje samotni w Japonii. Gonciarz od razu się w niej zakochał i był na każde jej zawołanie. Śmieszyła ją ta jego pierdołowatość. Dała mu nawet ksywkę cockold, cieszył się strasznie. Im dłużej się z nim zadawała tym spływało więcej profitów. Po tygodniu zorientowała się, że płaci za wszystko, po dwóch przepisał na nią pół firmy, po trzech przelał wszystkie pieniądze. Były też minusy. Wciąż wstydziła się z nim pokazywać publicznie. Lubiła jednak wychodzić więc chodziła często do baru sama mówiąc mu, że idzie do kosmetyczki. Sama nie wiedziała czego tam szukała. No i stało się tam poznała jego. Przedstawił się jako Marco Gaccio. Powiedział, że pochodzi z Włoch i jest dziennikarzem sportowym specjalizującym się w ligach egzotycznych. Wysoki, dobrze zbudowany i pewny siebie. Od razu straciła dla niego głowę. Jednak co z Krzyśkiem? Uznała, że powie prawdę. Bała się jak zareaguje, ale nie chciała go okłamywać, a nawet liczyła, że może da jej w końcu spokój. Gdy mu wszystko powiedziała Gonciarz się ucieszył. To mało powiedziane, był zachwycony. Z Włoch? Obywatel świata? To wspaniale, że wyrywasz się z okowów patriarchatu! Jednak nie spodziewała się, że będzie chciał podtrzymać łączącą ich relację. Gdy powiedziała o tym Marco ten się zaśmiał. Nie wierzył, że można byc takim przegrywem. Uznał jednak, że to może być
#gonciarz
gonciarz nie podołał kobiecie, ta odeszla, a ze on jest miekka faja to popadl w depresje i nienawisc do meskosci pewnie przez pryzmat nienawisci do samego siebie
za 5 lat pewnie sie ujawni jako kobieta xd jak nie wczesniej
Początkowo zapowiadało się niewinnie. Pracowali razem. Oboje samotni w Japonii. Gonciarz od razu się w niej zakochał i był na każde jej zawołanie. Śmieszyła ją ta jego pierdołowatość. Dała mu nawet ksywkę cockold, cieszył się strasznie. Im dłużej się z nim zadawała tym spływało więcej profitów. Po tygodniu zorientowała się, że płaci za wszystko, po dwóch przepisał na nią pół firmy, po trzech przelał wszystkie pieniądze. Były też minusy. Wciąż wstydziła się z nim pokazywać publicznie. Lubiła jednak wychodzić więc chodziła często do baru sama mówiąc mu, że idzie do kosmetyczki. Sama nie wiedziała czego tam szukała.
No i stało się tam poznała jego. Przedstawił się jako Marco Gaccio. Powiedział, że pochodzi z Włoch i jest dziennikarzem sportowym specjalizującym się w ligach egzotycznych. Wysoki, dobrze zbudowany i pewny siebie. Od razu straciła dla niego głowę.
Jednak co z Krzyśkiem? Uznała, że powie prawdę. Bała się jak zareaguje, ale nie chciała go okłamywać, a nawet liczyła, że może da jej w końcu spokój.
Gdy mu wszystko powiedziała Gonciarz się ucieszył. To mało powiedziane, był zachwycony. Z Włoch? Obywatel świata? To wspaniale, że wyrywasz się z okowów patriarchatu! Jednak nie spodziewała się, że będzie chciał podtrzymać łączącą ich relację.
Gdy powiedziała o tym Marco ten się zaśmiał. Nie wierzył, że można byc takim przegrywem. Uznał jednak, że to może być