Atmosfera na mirko dosyć frywolna, wyskoczę jak wykpek z piwnicy z tym swoim postem, ale oj tam...
Poszedłem na cmentarz. Takie dziś mamy święto, w które szczególnie lubię (lubiłem) ruszyć się z domu i znaleźć w tym skądinąd wyjątkowym miejscu. Ten dzień i to miejsce kojarzyło mi się z pewną zadumą, niepowtarzalnym klimatem tysięcy zniczy będących świadectwem pamięci o najbliższych, czasem o nieznanych ludziach. Serce rosło kiedy pod pomnikami bohaterów rozlewało się
@boboliwo: Też mam takie odczucia. Ogólnie w tym roku mega #!$%@?. Czekałem na ten dzień a się zawiodłem. I tym co ujrzałem na cmentarzu i atmosferą w rodzinie i ... pogodą.
Poszedłem na cmentarz. Takie dziś mamy święto, w które szczególnie lubię (lubiłem) ruszyć się z domu i znaleźć w tym skądinąd wyjątkowym miejscu. Ten dzień i to miejsce kojarzyło mi się z pewną zadumą, niepowtarzalnym klimatem tysięcy zniczy będących świadectwem pamięci o najbliższych, czasem o nieznanych ludziach. Serce rosło kiedy pod pomnikami bohaterów rozlewało się