Witajcie. Mam pewien problem. I nie jestem w sposób racjonalny rozwiązać go. Z góry mówię, iż pisarzem nie jestem więc błędów będzie pełno. Byłem sobie z kobietą, tworzyliśmy parę przez ponad 5 lat. Było lepiej, bywało gorzej. W każdej kłótni i wojnie, wychodziło iż moje działania były złe. Dodam że rodzina nie kompletna, ojca brak. Mieszkałem z matką i od jakiś 2 lat z jej facetem, tak to chyba trzeba nazwać. Więc
Mam pewien problem. I nie jestem w sposób racjonalny rozwiązać go. Z góry mówię, iż pisarzem nie jestem więc błędów będzie pełno. Byłem sobie z kobietą, tworzyliśmy parę przez ponad 5 lat. Było lepiej, bywało gorzej. W każdej kłótni i wojnie, wychodziło iż moje działania były złe. Dodam że rodzina nie kompletna, ojca brak. Mieszkałem z matką i od jakiś 2 lat z jej facetem, tak to chyba trzeba nazwać. Więc