Mówiąc szczerze, musisz mieć bardzo wysokie IQ żeby rozumieć wypowiedzi Zandberga. Metafory są ogromnie subtelne i bez dobrej znajomości twórczości Tuwima większość ich geniuszu przeleci nad głowami typowych wyborców prawicy. Oprócz tego mamy feministyczną perspektywę Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, którą podszyty jest jej charakter - jej osobista filozofia czerpie garściami od klasyków walki o emancypację kobiet. Wyborcy rozumieją te rzeczy; mają intelektualną zdolność docenienia głębi tej ideologii, zrozumienia, że to nie są jedynie hasła