Mam 26 lat. Od pół roku żonaty. Dziś żona oznajmiła mi, że jest w ciąży. Zajebiście. Po jakimś czasie zaczęły się zachcianki ze strony mojej lepszej połówki. Ciągle miała ochotę na owoce. Truskawki o 2 w nocy - spoko. Maliny na 5 sekund przed wyjściem do pracy - nie ma problemu. Banany na sekundę po wejściu do domu po 15 godzinnej zmianie - z rozkoszą. Któregoś dnia podchodzę i pytam na co