Zastanawiam się jak mogłem doprowadzić swoją osobę do takiego stanu nędzy i rozpaczy.. Ile decyzji podjąłem w możliwie najgorszy istniejący sposób, a każda jedna wywoływała lawinę kolejnych.. równie niewłaściwych. Ostatecznie wszystkie one doprowadziły mnie do upadku człowieka. Nie wiem jak się pozbierać i pewnie się nie dowiem... Samotność, brak poczucia sensu i jakiejkolwiek nadziei mnie przeraża... Samemu nie jestem w stanie zrobić nic. Mam problem z najprostszymi czynnościami. Ciągle czuje lęk i
Chudyinhi