W ścianie były uszkodzenia, albowiem spadł nam obraz. Zatem szukam w necie, co czynić w takim wypadku. I tak też znalazłem.
Dalej wiadomo, ochoczo do Liroj Merlin, potem już tylko zaprawa na dziury, malowanie, no efekty wspaniałe. Po prostu hasztag DombryMonsz.
Ale zaraz, zaraz. Trzymam przecież już wałek malarski w ręku i myślę sobie - jak tak mi zajebiście idzie, machnę przy okazji farbą jakieś inne niedoskonałości, jakieś plamy, przerysowania, rozumiecie.
Dalej wiadomo, ochoczo do Liroj Merlin, potem już tylko zaprawa na dziury, malowanie, no efekty wspaniałe. Po prostu hasztag DombryMonsz.
Ale zaraz, zaraz. Trzymam przecież już wałek malarski w ręku i myślę sobie - jak tak mi zajebiście idzie, machnę przy okazji farbą jakieś inne niedoskonałości, jakieś plamy, przerysowania, rozumiecie.
No