Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko266
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
  • Wykop.pl
  • Ciekawostki

    Ciekawostki
  • Rozrywka

    Rozrywka
  • Sport

    Sport
  • Motoryzacja

    Motoryzacja
  • Technologia

    Technologia
  • Informacje

    Informacje
  • Gospodarka

    Gospodarka
  • Podróże

    Podróże

Dostosuj Wykop do siebie

Wybierz treści, które Cię interesują
i zapisz jako Własną kategorię.

Bork_bork
Bork_bork

Bork_bork

Dołączył 6 lat i 11 mies. temu
  • Obserwuj
  • Akcje 1
  • Znaleziska 0
  • Mikroblog 1
  • Obserwujący 0
  • Obserwowane 1
Bork_bork
Bork_bork
Bork_bork 30.10.2017, 21:07:23
  • 2
Pracuję we wczesnych godzinach porannych, a moje kochanie wyjątkowo dziś wracało do domu dopiero około 16:30. Zatem wstałem o 4 nad ranem ze świadomością, że to na moich barkach spoczywa dzisiaj zrobienie obiadu. Zazwyczaj taka perspektywa budzi we mnie dość szeroką gamę uczuć, spośród których na największe wyróżnienie zasługują trwoga, apatia, zagubienie oraz popłoch, jednak dziś, dzięki cudownej mieszance deprywacji snu, dwóch kubków zielonej herbaty i osobliwego przeświadczenia, że w piątek 13 przecież nic złego nie może się stać, podszedłem do tego zadania z potężną dawką prawdziwie młodzieńczego wigoru. 
Niestety, szybko napotkałem na swojej drodze szereg problemów. Przede wszystkim okazało się, że ludzie umieszczający w internecie swoje przepisy na obiad nie potrafią używać języka polskiego. A już na pewno mają naprawdę marne pojęcie na temat słownikowego znaczenia frazy "BARDZO ŁATWE W PRZYGOTOWANIU". Inaczej faktu, że przepisy oznaczone właśnie w taki sposób wymagały ode mnie nie tylko obierania, ale też krojenia, gotowania, a następnie PIECZENIA ziemniaków, nie jestem w stanie wyjaśnić. Czy to tak wiele, żądać, aby posiłek można było zjeść bez żonglowania trzema garnkami, blachą i patelnią? Czy do zjedzenia łatwego w przygotowaniu posiłku naprawdę muszę mieć w kuchni palnik acetylenowy? CZY TEN BIEDNY ZIEMNIAK ZASŁUŻYŁ, ABY GO TAK MĘCZYĆ? Słowo daję, gdybym chciał do tego stopnia znęcać się nad warzywem, to już wolałbym UŁOŻYĆ MODERNISTYCZNY WIERSZ O RADOŚCI PŁYNĄCEJ Z BIEGANIA I CZYTAĆ GO PRZEZ DWA TYGODNIE KAŻDEGO WIECZORU KOMUŚ LEŻĄCEMU ZE ZŁAMANYM KRĘGOSŁUPEM NA OIOMIE. 
Swoją drogą, inny przepis sugerował jakieś fantazyjne robienie gniazd w masie z ziemniaków. Bardzo przytomnie już na wstępie wykluczyłem go z listy potencjalnych posiłków, ponieważ, po wczytaniu się w jego treść, zrodziło się we mnie przekonanie, że GDYBY TA POTRAWA ZDOŁAŁA ZŁOŻYĆ JAJA TO WSZYSCY BYŚMY ZGINĘLI. 
Niemniej w końcu udało mi się znaleźć przepis, który nie wymagał do realizacji takich umiejętności, jak żonglerka czy nietolerancja glutenu, poszedłem na zakupy, po czym wkroczyłem do kuchni pełen wiary, nadziei i miłości. 
Robiłem straszne rzeczy. 
W czasie piątej minuty atakowania kalafiora trzecim już, tym razem przypominającym piłę nożem, zacząłem autentycznie żałować braku palnika acetylenowego. Na potrzeby mojego prywatnego, odrobinę uproszczonego paradygmatu kuchennego uznałem, że "drobno posiekana cebula" to taka, której kawałki są mniej więcej wielkości kciuka. Dla zachowania wrażenia poprawności przepisu założyłem synonimiczność określeń "ZĄBEK" oraz "GŁÓWKA" czosnku i, na samym końcu, tym razem z absolutną pewnością przyznałem sam przed sobą, że ilość łyżek poszczególnych przypraw to tak naprawdę wskazówki, a nie wymogi.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Osiągnięcia

  • Rocznica
    od 30.10.2022

    Rocznica

Wykop © 2005-2024

  • Nowy Wykop
  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Wykop.pl