Anon lvl 14 Budzę się jak zawsze o 9 rano. Lecz dzisiaj było coś dziwnego. Leżąc w łóżku czułem opór na moich kolanach. Patrzę, a tak #!$%@? kot. -Skąd wziął się ten kot? Przecież ja #!$%@? nie mam kota. -Witaj, mam na imię Mateusz. -O #!$%@? to ty mówisz? -Czuje, że muszę zmienić dilera... Kot bez słowa poszedł do kuchni i wrócił z talerzem jedzenia. -Dzię… dziękuje… Było to płatki z
Anon lvl 14
Budzę się jak zawsze o 9 rano. Lecz dzisiaj było coś dziwnego. Leżąc w łóżku czułem opór na moich kolanach. Patrzę, a tak #!$%@? kot.
-Skąd wziął się ten kot? Przecież ja #!$%@? nie mam kota.
-Witaj, mam na imię Mateusz.
-O #!$%@? to ty mówisz? -Czuje, że muszę zmienić dilera...
Kot bez słowa poszedł do kuchni i wrócił z talerzem jedzenia.
-Dzię… dziękuje…
Było to płatki z